Światło

Dziś o świetle.

Obecny czas teoretycznie fotografii nie sprzyja, słońce jest z nami zbyt krótko w ciągu dnia. Jednak wszystko zależy od tego kto patrzy. Z natury jestem optymistką, tak samo w lipcu, jak i w styczniu. A gdy słońca jest mniej, jeśli już je dostrzegamy widzimy je wyjątkowo wyraźnie. I jest to również przenośnia w pewnym sensie, bo czas niby pochmurny, a jak słońce zaświeci, uśmiech z twarzy nie schodzi.

Miło mieć lipiec w styczniu.
O tym te zdjęcia dziś.

cnv000036-01

cnv000034-01

cnv000035-01

cnv000038-01

cnv000033-01

cnv000032-01

cnv000029-01

cnv000028-01

cnv000026-01

Czajka

Czajka. Wyjątkowy aparat, który zupełnym przypadkiem przewędrował ze mną ostatnie dwa miesiące. Była świadkiem wielu wydarzeń, spacerów i rozmów, które dziś mają dla mnie wyjątkowe znaczenie. Może dlatego tak podoba mi się jak ona patrzy? Czajka jest kobietą. Imię ma podobno po rosyjskiej misji kosmicznej w której brała udział kobieta. I ta kobiecość jest tu istotna. Dla mnie. I niech tak zostanie.

cnv000020-0162584979.jpeg

cnv000021-01787099890.jpeg

cnv000022-011269666852.jpeg

cnv000017-011521423059.jpeg

cnv000023-0169887187.jpeg

cnv000012-011824781215.jpeg

cnv000013-01932716818.jpeg

cnv000037-011988940609.jpeg

Marcin

Rzadko mam okazję fotografować mężczyzn. Tym większą radość miałam ze spotkania z Marcinem, którego zaciekawił pentacon six, mój tymczasowy lokator. Spotkaliśmy się w Puszczy Bydgoskiej, gdzie i pentacon, i moja mamiya mieli możliwość pokazać się z najlepszej strony.

I znów czarno-biel. Tak wiele mówiąca.

CNV000007a

CNV000002a

CNV000001a

Kazimierz Dolny

Lato w tym roku jest wyjątkowo długie, niestety sumienie nie pozwala mi się z tego powodu cieszyć. Cały ten czas jest trudny i pracowity, dlatego wszystkie nasze podróże ograniczyły się do granic państwa. I tak po raz pierwszy w życiu, a dwukrotnie w wakacje miałam przyjemność być w Kazimierzu Dolnym. Wspaniała miejscowość, w której natura zdaje się przejmować władzę nad człowiekiem.

1233a44a4b56

Dużo fotografuję w czarno-bieli i często spotykam się z niezrozumieniem takiego wyboru. Ale film jest jeden na dwanaście lub trzydzieści sześć klatek, a dla mnie zawsze bardziej plastyczna będzie czarno-biel. Raz zagościłam już w ciemni, nie wyobrażam sobie jej nie odwiedzać, choćby moją ciemnią miała być już zawsze tylko domowa łazienka. Wiem, nie każdy wie co z czarno-białym negatywem można zrobić. Trudno byłoby to tu pokazać. Wszystko chodzi o dłonie i ich kontakt z materią. I wzrok. Odbitka z negatywu po prostu inaczej patrzy.

Agata i Radek

Spotkanie z Agatą i Radkiem w Poznaniu było bardzo przyjemne i lekkie. Spontaniczne wręcz. Spacerowaliśmy po parku co jakiś czas zatrzymując się, żeby zrobić zdjęcie. Wydaje mi się, że ten spokój i przyjemność ze wspólnie spędzonego czasu widać na fotografiach. Piękne było światło, mimo, że słońce już południowe. Głębia i delikatność w ostrości to coś, co bardzo do mnie przemawia. Zdaję sobie sprawę, że nie dla każdego takie zdjęcie jest dobre. Wiem to i akceptuję. Tak ich widzę: miękko, lekko, miłośnie i delikatnie.

7aCFN2 (2)CFN1 (12)CFN1 (11)CFN1 (9)CFN2 (5)CFN1 (8)

Poznań

Agata i Radek to wyjątkowy duet. Znałam ich, kiedy nie byli jeszcze razem, dziś są młodym małżeństwem.
Zrobiliśmy dwa filmy mamiyą. Dwa piękne filmy. Pochwalę się niebawem.

Dziś niezobowiązujący canon, wspólny czas spędzony na spacerach i rozmowach.
I Marcin. Bardzo istotna dla mnie znajomość, którą odświeżyłam po dziesięciu latach.
Wszystko przez fotografię.

CFN3 (27)CFN3 (25)CFN3 (13)CFN3 (24)CFN3 (11)CFN3 (10)CFN3 (5)CFN3 (3)

Szanta

Nie pamiętam ile miałam lat, gdy rodzice pierwszy raz zabrali mnie na żagle. Pamiętam za to, że nienawidziłam nosić kapoka. Dla naszego bezpieczeństwa siadaliśmy na samym dole, gdzieś przy rufie, ledwo było coś widać. W dodatku kapok podnosił się pod samą szyję i uwierał w podbródek. Zazdrościłam wtedy siostrze. Starsza ode mnie o trzy lata, w dodatku zawsze lepiej pływała, nie musiała go zakładać.
Pamiętam też jak kiedyś mama wpadła do wody i zgubiła okulary, bo zachwiała się przy cumowaniu.
I moje pierwsze multiekspozycje z żaglami, jeszcze smieną.

CNV000001CNV000011CNV000014CNV000023CNV000025CNV000041CNV000028CNV000033

Teraz jest inaczej. Jesteśmy na żaglach średnio raz w roku. Z tatą. Na Szancie.
Nikt nie musi nosić kapoka.